M'BALA M'BALA v. FRANCE

[Polish Translation] by the Polish Commissioner of Human Rights

Application no. 25239/13 · Delivered 2015-10-20 · ECLI:CE:ECHR:2015:1020DEC002523913 · Languages: PL · EN · FR · SL

Application no.
25239/13
Delivered
2015-10-20
Respondent State
FRA
Conclusion
Inadmissible (Art. 35) Admissibility criteria
Convention articles
7, 10, 10-1, 17, 35
Importance
Key case
Original
HUDOC ↗
PresidentJosep CasadevallJudgeAngelika NußbergerJudgeBoštjan M. ZupančičJudgeVincent A. De GaetanoJudgeAndré PotockiJudgeHelena JäderblomJudgeSíofra O’LearyRegistrarMilan Blaško
Summary
Preparing…

PIĄTA SEKCJA

DECYZJA

Skarga nr 25239/13

Dieudonné M’BALA

przeciwko Francji

[Wyciągi]

Europejski Trybunał Praw Człowieka (Piąta Sekcja), zasiadając w dniu 20 października 2015 r. jako Izba w składzie:

Josep Casadevall, Przewodniczący,

Angelika Nußberger,

Boštjan M. Zupančič,

Vincent A. De Gaetano,

André Potocki,

Helena Jäderblom,

Síofra O’Leary, Sędziowie,

oraz Milan Blaško, Zastępca Kanclerza Sekcji,

Po rozważeniu powyższej skargi złożonej w dniu 10 kwietnia 2013 r.,

Po rozważeniu uwag przedstawionych przez pozwany Rząd oraz uwag w odpowiedzi złożonych przez skarżącego,

Po naradzie postanawia, co następuje:

FAKTY

A. Okoliczności sprawy

“Dieudonné: Wiecie, występ w Zénith to dla mnie dosyć ważne wydarzenie każdego roku, więc ilekroć chcę się tego podjąć, za każdym razem staje się to coraz trudniejsze. Powiedziałem sobie: Muszę jeszcze wymyślić, co zrobić w ramach mojego występu w Zénith tym razem – tak, aby im to wsadzić [pour leur glisser une quenelle] w wielkim stylu.

Zacząłem więc myśleć – czasami się to zdarza – i znalazłem trochę inspiracji w bardzo pochlebnej recenzji Bernarda H (niesłyszalne – buczenie na widowni), który opisał wydarzenie w Zénith, spektakl, tamten występ, tamto wydarzenie w Zénith, jako największy wiec antysemicki od czasów II Wojny Światowej, więc wyraźnie zostawił mi trochę miejsca na poprawę, ponieważ powiedziałem sobie, że tym razem muszę bardziej się postarać, czyż nie? Więc jeżeli chcecie wziąć udział w czymś co się nazywa zbiorowym powiedzeniem »wsadź to sobie gdzieś« [glissage de quenelle], poproszę na scenę kogoś, kto doprowadzi ich do szału – spodobałoby się wam to, czyż nie? (głośna aprobata na widowni). Więc osoba, która za chwilę pojawi się na scenie jest chodzącym skandalem, już was ostrzegam ... jest on najprawdopodobniej najbardziej niepoprawną osobą we Francji (okrzyki na sali: »Sarkozy«). Sarkozy, on jest koszerny, on stał się poprawny – lecz jutro rano jedyne, co zostanie zapamiętane z dzisiejszego spektaklu, to moment wejścia tego człowieka na scenę; został on pobity przez izraelskie milicje okupacyjne, BETAR oraz LDJ, często pozostawiano go, jako martwego na poboczu drogi i człowiek, notabene, który ocalił mu życie, który zabrał go do szpitala, ten człowiek został zmuszony do przeproszenia za to, co zrobił w prasie. Ten koleś – nie znałem go jeszcze kilka lat temu, i nadal nie znam go zbyt dobrze – wiem, że jest najbardziej niepoprawną osobą, więc powiedziałem sobie, że jeżeli chcemy coś zrobić, coś dużego, ponieważ oni tu są, dziennikarze prasowi są z nami, więc jutro ... (buczenie na widowni). Posłuchajcie, najlepszym sposobem na to, aby im odpłacić, jest powitanie człowieka, który zaczynał od poezji zanim zaczął wygłaszać opinie, za które jest znany. Duże oklaski dla pana Roberta Faurissona ... (oklaski) klaszczcie mocniej, mocniej, przyłóżcie się bardziej do tego, bardziej, bardziej (wchodzi pan Faurisson, akolada z Dieudonném). No, no, jedno jest pewne, wasze oklaski będą odbijać się echem jutro rano w mediach, całkiem szeroko... Robercie, uważam, że w pełni zasługujesz na tę nagrodę ... Tak, ten skecz, ten skecz byłby niekompletny gdyby – gdyby Jacky, zamierzam poprosić Jacky’ego, mojego lojalnego technika, aby wręczył Robertowi nagrodę za niepoprawność i zuchwałość, Jacky, w jego świetlistej szacie. Fotografowie, zacznijcie pstrykać zdjęcia ...! (wchodzi osoba ubrana w pasiastą piżamę i wręcza panu Faurissonowi przedmiot ozdobiony trzema jabłkami). Popatrzcie na ten skandal – podoba się – proszę o brawa ... (okrzyki na widowni: »Faurisson ma rację« »jest zwycięzcą«).

Robert Faurisson: Na początek słowo i być może więcej niż słowo, »zumbélélé«, do ciebie Jacky, do Pierre’a Paneta, i do Sandry, myślę. Posłuchaj, powiedziałeś nam »byłem niegrzecznym chłopcem«. Nie ma wątpliwości ... lecz dziś wieczorem naprawdę chcesz się doigrać.

Dieudonné: Tak, tak sądzę, to najprawdopodobniej najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłem. Ale życie jest krótkie – bardzo krótkie – rozrabiajmy i bądźmy nieposłuszni, ile tylko się da.

Robert Faurisson: Dzięki, ponieważ naprawdę nie jestem przyzwyczajony do tego rodzaju powitania – mam podobno być gangsterem historii. To Le Monde to powiedział, a Le Monde ma zawsze rację (okrzyki na widowni: »Jacques Mesrine«). Masz rację mówiąc, że zostałem poddany specjalnemu traktowaniu dziesięć razy. W tym jeden raz, gdy o mało mnie nie zabito – i, czy możesz w to uwierzyć, człowiek, który mnie uratował nie wiedząc kim jestem, gdy się dowiedział następnego dnia powiedział policji, że żałował, że uratował mi życie.

Dieudonné: Został pobity przez syjonistyczne milicje, które są bardzo zajęte. ... (okrzyki wśród publiczności »skurczybyk!«).

Robert Faurisson: Czy mogę coś tylko dodać ...

Dieudonné: Tak, nie ma problemu, Robercie, muzycy się przygotowują, zakończymy z zumbélélé w drodze wolności wyrażania opinii ...

Robert Faurisson: Mogę ci przysporzyć kłopotów...

Dieudonné: Ech...Tak... możesz ... Wolność wyrażania opinii.

Robert Faurisson: Będziemy ... No cóż ... Nie wiecie co mówię lub w co wierzę. Niektórzy z was nie wiedzą lub większość z was nie wie, lub wie tylko to co media odważają się o mnie powiedzieć, czyli wszystkie te głupoty, które przypisują rewizjonistom. Wiecie, że we Francji istnieje specjalne prawo, które zostanie wykorzystane, aby wkrótce wysłać naszego przyjaciela do siedemnastego oddziału, tak jak zostało ono użyte przeciwko mnie – tyle razy, że straciłem rachubę. Mogę wam po prostu powiedzieć, że nie mam prawa do ... Takie jest prawo, jak słusznie powiedziałeś.

Nie mam prawa wam powiedzieć czym w rzeczywistości jest rewizjonizm, coś co ci ludzie zwą negacjonizmem (oklaski), ale mogę wam powiedzieć ... Tak, jeżeli oni są tak skorzy do nazwania mnie negacjonistą, to ja będę ich nazywał »afirmacjonistami« – i możecie pisać to słowo, jak wam się żywnie podobna (oklaski). To wszystko ... posłuchaj mnie ... upłynęły już 34 lata, 1974-1998 [sic], odkąd jestem traktowany we własnym kraju jak Palestyńczyk. Byłem traktowany jak Palestyńczyk i nie mogę się powstrzymać od wspierania ich sprawy (okrzyki i oklaski na widowni). Nie mam żadnej opinii politycznej, lecz wzruszyło mnie to co powiedziałeś pod koniec o Palestynie (okrzyki na widowni: »niech żyje Palestyna«).

Dieudonné: Mogę potwierdzić nasze nieustające wsparcie dla Palestyny. Poproszę teraz muzyków, aby się przygotowali, ponieważ niestety zbliżamy się do końca. W każdym razie Twoja obecność tutaj, nasz uścisk dłoni, jest już samo w sobie skandalem – jutro będzie w wiadomościach i będziesz mógł, niewątpliwie, śledzić debatę. Wolność wyrażania opinii – dziękuję Wam wszystkim, dzięki za Waszą solidarność, wyrażam uznanie dla Was wszystkich, uchylam przed Wami kapelusza. Wolność wyrażania opinii. Dziękuję Wam, dziękuję za Waszą solidarność. Wszystkiego najlepszego, chylę czoła Wam wszystkim. Wolność wyrażania opinii”.

„Ta quenelle, którą im właśnie wsadziłem ..., to prowizoryczna bomba medialna mojej własnej roboty ...

Dla tego materiału musiałem być lepszy niż Le Pen ... Tak, nie można dwa razy przegrać z tą samą osobą. Nie należę do Zjednoczenia Narodowego, mam to wszystko w nosie, ale to miły gość, dobrze się bawiliśmy, ale w każdym razie ... więc nie było łatwo znaleźć kogoś tak niepoprawnego jak Le Pen, innymi słowy, prawie całkowicie niepoprawnego ... Musiałem przeszukać wszystkie śmietniska show biznesu i znalezienie go zajęło mi dwa miesiące: po prostu tam był, sam pośród liści sałaty. Klejnot, wybraniec”.

„Wiecie, występ w Zénith to dla mnie dosyć ważne wydarzenie każdego roku, więc ilekroć chcę się tego podjąć, za każdym razem staje się to coraz trudniejsze. Powiedziałem sobie: Muszę jeszcze wymyślić, co zrobić w ramach mojego występu w Zénith tym razem – tak, aby im to wsadzić [pour leur glisser une quenelle] w wielkim stylu. Zacząłem więc myśleć – czasami się to zdarza – i znalazłem trochę inspiracji w bardzo pochlebnej recenzji Bernarda H (niesłyszalne – buczenie na widowni), który opisał wydarzenie w Zénith, spektakl, tamten występ, tamto wydarzenie w Zénith, jako największy wiec antysemicki od czasów II Wojny Światowej.

Więc wyraźnie zostawił mi trochę miejsca na poprawę, ponieważ powiedziałem sobie, że tym razem muszę bardziej się postarać, czyż nie?”

Wezwanie wskazywało, że te wypowiedzi należało rozumieć/interpretować w świetle skeczu, na który składało się:

„– wezwanie na scenę aktora przebranego za żydowskiego deportowanego, ubranego w kostium przypominający ubiór deportowanych do obozów koncentracyjnych (piżama z żółtą gwiazdą – ze słowem »Żyd« – naszytą na klatce piersiowej);
„W wyroku z dnia 27 października 2009 r. wydanym przez Sąd Karny w Paryżu (Siedemnasty Wydział/Wydział Prasowy), Dieudonné M’Bala M’Bala został uznany winnym zarzutu zniewagi publicznej osoby albo grupy osób ze względu na ich pochodzenie lub przynależność albo brak przynależności do określonej grupy etnicznej, narodu, rasy albo religii, w tym przypadku osób pochodzenia lub wiary żydowskiej, dokonanej publicznie w sali Le Zénith w dniu 26 grudnia 2008 r., w postępowaniu wszczętym przez prokuratora, skazał go [sic] na karę grzywny i zasądził odszkodowanie na rzecz różnych stowarzyszeń zajmujących się zwalczaniem rasizmu, zgodnie z oświadczeniami zawartymi w ich dokumentach założycielskich, które przystąpiły do postępowania w charakterze powodów cywilnych”.
„W zaskarżonych wypowiedziach Dieudonné M’Bala M’Bala zapowiedział to, co miało dalej nastąpić przez wyjaśnienie widowni swojego podstawowego zamiaru. Zauważając, że poprzedni spektakl, który odbył się w tym samym miejscu został opisany – przez kogoś, kogo nazwisko zostało zagłuszone przez buczenie na widowni, lecz kogo oskarżony zidentyfikował jako Bernarda-Henri’ego Levy’ego – jako »największy wiec antysemicki od czasów II Wojny Światowej«, powiedział, że postanowił »bardziej się postarać« niż przy poprzedniej okazji; należy rozumieć, że miał w tym przypadku coś przeciwnego na myśli i że jego niewypowiedzianą ambicją było w rzeczywistości uczynienie czegoś gorszego. Dieudonné M’Bala M’Bala dalej wyjaśnił, że jego ostatecznym celem było »aby im to wsadzić [pour leur glisser une quenelle] w wielkim stylu«; to kwieciste wyrażenie przywołuje – dość wyraźnie, nawet jeśli wydaje się ono być specjalnie ukute przez oskarżonego – obraz odnoszący się do skatologii i sodomii.

Nie wyjaśnił on jednak, kto miał być ofiarą »glissage de quenelle«, cytując wyrażenie, którego użył kilka sekund wcześniej, lecz powiedział publiczności, że miał na celowniku »media« oraz że zamiarem »quenelle« było podważenie ich »fundamentu«.

Jednak na podstawie tego, co nastąpiło później okazało się, że w rzeczywistości miał on na celowniku inną grupę.

Dieudonné M’Bala M’Bala ujawnił swój pomysł publiczności i wyjaśnił, że umożliwiłby mu on spełnienie jego celu, aby wypaść gorzej niż w roku poprzednim, jednocześnie pozostając w przypisanym mu z tej okazji tonie krajnego antysemityzmu. Obwieścił, że zaprosił »najbardziej niepoprawną osobą we Francji«, którą przedstawił jako ofiarę »izraelskich milicji okupacyjnych« (miał później powiedzieć »milicji syjonistycznych«) oraz, w formie zaszyfrowanego wyrażenia, jako człowieka, który »opracował postawy, które stały się jego znakiem rozpoznawczym«. Tak więc osobą, którą przedstawił publiczności i poprosił o powitanie jej oklaskami przed wręczeniem jej »nagrody za niepoprawność i zuchwałość« był Robert Faurisson.

Czyniąc to, mógł odnosić się jedynie do tego, co było przyczyną sławy tego byłego akademika, a mianowicie negowania ludobójstwa popełnionego na Żydach przez reżim nazistowski.

W związku z tym Dieudonné M’Bala M’Bala oświadczył w trakcie dochodzenia prowadzonego przez prokuraturę i następnie podczas rozprawy, że nie był świadomy, że Robert Faurisson był we Francji jednym z głównych zwolenników teorii negacjonistycznych oraz że został on skazany za przestępstwo przewidziane w art. 24 bis Ustawy o Wolności Prasy. Wręcz przeciwnie oświadczył, że mężczyzna, którego wybrał na swojego gościa jest mu znany przez jego kontestowanie faktu, że tak zwany dom niewolników w Gorée, w Senegalu, był miejscem, z którego wyruszały ofiary handlu niewolnikami. To oświadczenie jest jednak pozbawione jakiegokolwiek sensu w świetle zarówno notoryczności negacjonizmu Roberta Faurissona oraz przedstawionego celu oskarżonego.

Dieudonné M’Bala M’Bala nie może poważnie twierdzić, że pragnął uczynić coś gorszego pod względem antysemityzmu – jak powiedział swojej publiczności w swoich obraźliwych komentarzach – a bardziej ogólnie aby dokonać najbardziej ekstremalnej prowokacji poprzez poszukiwanie i znalezienie osoby »bardziej niepoprawnej niż Le Pen«, cytując słowa, których użył w dniu 1 stycznia 2009 r., komentując swój występ w sali Zénith, ... lecz w tym celu zaprosił kogoś, kto jedynie wyraził jakieś hipotetyczne komentarze w celu zaprzeczenia nie realiów handlu niewolnikami na Zachodzie, jak błędnie zasugerował, lecz autentyczności jednego z jego emblematycznych miejsc.

Ponadto już sama nazwa nadana nagrodzie, którą przyznał Robertowi Faurissonowi odzwierciedla pozytywne wartości zdaniem oskarżonego, który przedstawia siebie jako ofiarę, również niepoprawną (unfrequentable), potężnych osób oraz zwolenników powszechnie przyjętych poglądów, takich jak te podzielane przez publiczność, która została zjednana taką właśnie postawą.

Wreszcie, podczas gdy mise en scène sama w sobie nie może stanowić środka przekazu zniewagi, gdyż ten środek zdobywania rozgłosu nie jest przewidziany w wyżej przywołanym art. 23 Ustawy, należy również wskazać, że do wręczenia »nagrody za niepoprawność i zuchwałość« Robertowi Faurissonowi, oskarżony wybrał osobę ubraną w pasiastą piżamę, na której naszyta była żółta gwiazda ze słowem »Żyd« – i gwiazda ta zdecydowanie charakteryzuje, ze swej strony, pisemny środek przekazu pokazany podczas publicznego spotkania w rozumieniu przepisu prawnego – oraz, w celu nadania tej nagrodzie postaci zmaterializowanej, symbol, który również został pokazany publiczności, mianowicie trójramienny świecznik z jabłkiem umieszczonym na każdym ramieniu.

Dieudonné M’Bala M’Bala przyznał się śledczym, że strój deportowanego, który był już użyty przez tego samego aktora w jego spektaklu, został wybrany ponieważ stanowił »najbardziej skuteczną« prowokację oraz że świecznik był »najbardziej niemodnym« i »najbardziej niedorzecznym« rekwizytem, który udało mu się znaleźć. Jednak podczas rozprawy zmienił swoje oświadczenie, twierdząc, że powodem wykorzystania stroju były względy wygody oraz fakt, że nie wymagało to szukania innego stroju, a świecznik został znaleziony w garderobie.

Jako zawodowy komik ... oskarżony nie może, w żadnym wypadku, poważnie twierdzić, że okoliczności zostały pozostawione losowi i podyktowane względami czysto materialnymi. Podwójny wybór z jednej strony świecznika – przedmiotu będącego symbolem religii żydowskiej (gdy jest siedmioramienny), który został znieważony poprzez zredukowanie go do trzech ramion, z jabłkami zastępującymi świeczki oraz z drugiej strony stroju przypominającego ubiór noszony przez żydowskich deportowanych w nazistowskich obozach koncentracyjnych – opisanego ponadto jako »strój świetlny« – w sposób wymowny odzwierciedlało, dla publiczności obecnej na tym publicznym zgromadzeniu, ambicję wyraźnie wyrażoną w zaskarżonych komentarzach wypowiedzianych tuż przed skeczem, w celu uzyskania paroksyzmu antysemityzmu.

Tym samym zamiarem oskarżonego było podważenie »fundamentu« narodu żydowskiego – prawdziwego celu jego tak zwanego »glissage de quenelle« – gdy zaprosił on na scenę osobę powszechnie znaną wyłącznie ze swych negacjonistycznych poglądów, jednocześnie przedstawiając go jako bohatera pozytywnych wartości i doprowadzając do wręczenia mu nagrody – w postaci znieważonego symbolu tej społeczności – przez osobę ośmieszającą żydowskie ofiary tych właśnie przestępstw, które osoba w ten sposób uhonorowana negowała.

Obraźliwe wypowiedzi są w tych okolicznościach, jak słusznie zauważył prokurator i jak słusznie argumentowali powodowie cywilni, zarówno pogardliwe jak i obraźliwe wobec osób pochodzenia żydowskiego lub wyznających judaizm.

Nie można argumentować, jak czynił to oskarżony na początku, że do wypowiedzi tych przypisany był konkretny fakt, ponieważ przedmiotowy zarzut „zamiaru zorganizowania wiecu antysemickiego”, co stanowi w rzeczy samej trafną analizę jego własnych wypowiedzi, został wysunięty przeciwko niemu – co jest faktem, który oskarżony sam sobie przypisuje pomimo udziału w postępowaniu w charakterze oskarżonego, a nie powoda cywilnego – raczej niż przeciwko osobom wyznania lub wiary żydowskiej, którym nie został przypisany żaden szczególny sposób postępowania.

Linię obrony opartą na powołaniu się na prowokację zastosowaną przez Dieudonné M’Bala M’Bala należy również odrzucić ponieważ nie zdołał on wykazać, że jakakolwiek osoba rzeczywiście opisała jeden z jego poprzednich występów, dwa lata wcześniej, jako wiec antysemicki lub że taki sąd ocenny, jeśli rzeczywiście został dokonany, można by scharakteryzować jako prowokację w rozumieniu sekcji 33, paragraf 2, Ustawy z 29 lipca 1881 o wolności prasy, tak aby wyjaśnić czy nawet uzasadnić kwestionowaną zniewagę, która wręcz przeciwnie miała konkretny cel, a mianowicie osoby pochodzenia żydowskiego lub wyznające judaizm.

Dieudonné M’Bala M’Bala nie może się także tłumaczyć, że chodziło o komedię. Karykatura i satyra – nawet mające charakter świadomie prowokacyjny lub wulgarny – wyraźnie mieszczą się, w społeczeństwie demokratycznym, w granicach wolności wypowiedzi i twórczości, obejmującej swobodne przekazywanie poglądów i opinii. Ponadto to nie do sądu – który nie może ocenić jakości przedstawienia, chociaż zasugerowałby że, zgodnie z nagraniem wideo, widownia nie uznała tych wypowiedzi za szczególnie śmieszne – należy ustalenie czy zaskarżone wypowiedzi miały mieścić się w granicach przedstawienia komediowego. Należy jednak zwrócić uwagę, że prawo do prezentowania treści satyrycznych ma pewne granice, a w szczególności dotyczące poszanowania godności osoby ludzkiej.

W niniejszej sprawie, poprzez ogłoszenie swojego pragnienia doprowadzenia prowokacji antysemickiej do maksymalnego szczytu i poprzez publiczne oddanie hołdu w tym celu osobie znanej ze swoich poglądów negacjonistycznych, wezwanie jej na scenę w celu wręczenia jej przedmiotu ośmieszającego symbol judaizmu przez aktora przedstawiającego w karykaturalny sposób żydowskiego deportowanego, oskarżony nadmiernie przekroczył dopuszczalne granice prawa do humoru.

Wreszcie należy zauważyć, że wbrew temu co było sugerowane w różnych momentach zaskarżonego skeczu, gdy padają nawiązania do »izraelskich milicji okupacyjnych«, »milicji syjonistycznych« oraz »nieustającego wsparcia dla Palestyny«, obraźliwe wypowiedzi nie mieszczą się w granicach wolności wyrażania opinii politycznej w sprawie konfliktu pomiędzy Izraelem i Palestyńczykami, ponieważ celem przedmiotowej obrazy były bez żadnej wątpliwości wszystkie osoby pochodzenia żydowskiego lub wyznające judaizm, które zostały obrażone wyłącznie ze względu na swoje pochodzenie lub wiarę i niezależnie od zajmowania jakichkolwiek stanowisk politycznych z ich strony”.

„Odwołując się – czemu on nie zaprzecza – do pisarza Bernarda-Henriego Lévy’ego, który, jak powiedział, oskarżył go o zorganizowanie w Zénith »największego wiecu antysemickiego od czasów II Wojny Światowej«, Dieudonné M’Bala M’Bala postawił sobie za cel, że »tym razem musi bardziej się postarać«.

Przy dwóch okazjach jego wypowiedziom towarzyszył gest ręką; przesuwając swoją prawą dłoń wzdłuż lewej ręki aż do ramienia, Dieudonné M’Bala M’Bala powiedział widowni, że pomysłem było aby »im to wsadzić« [leur glisser une quenelle], co jest barwnym wyrażeniem wyraźnie przywołującym na myśl sodomię: »wsadzanie jest delikatniejsze i przyjemniejsze niż klaps«, cytując jego oświadczenie złożone przed tym sądem.

Sąd nie może przyjąć twierdzenia oskarżonego, że jego przekaz nie był skierowany przeciwko »grupie osób, mianowicie społeczności żydowskiej, lecz do niektórych z jej przedstawicieli, z którymi był uwikłany w spór, a w szczególności publicyście z cotygodniowego czasopisma Le Point«, ponieważ jego pozostałe wypowiedzi oraz przygotowana przez niego mise en scène pokazała jego pragnienie wzięcia na cel całej społeczności żydowskiej.

Tak więc zapowiedział przybycie osoby, która »doprowadzi ich do szału«, »jest chodzącym skandalem «, »najbardziej niepoprawną osobą we Francji«, dodając, jego gość został »pobity przez BETAR oraz LDJ«, »syjonistyczne milicje«, oraz że wygłaszał »opinie, za które jest znany«.

Następnie na scenie pojawił się Robert Faurisson, znany z powodu swoich negacjonistycznych poglądów, za które został kilkakrotnie skazany, przy oklaskach publiczności podsycanych przez Dieudonné M’Bala M’Bala, w którym to momencie przedstawienia nie można już było uważać za formę rozrywki, bowiem przybrało ono raczej cechy wiecu.

Ponieważ jego celem było »bardziej się postarać« w kwestiach antysemityzmu, oskarżony nie mógł poważnie argumentować, tak jak czynił to przed sądem niżej instancji i przed tym sądem, że znał swojego gościa jedynie poprzez jego działalność poddającą w wątpliwość rzeczywistą rolę, jaką odegrała wyspa Gorée w Senegalu w handlu niewolnikami z Afryki.

Nadając swoim wstępnym uwagom ich pełen sens i znaczenie, Dieudonné M’Bala M’Bala następnie zorganizował wręczenie Robertowi Faurissonowi »nagrody za niepoprawność i zuchwałość« przez aktora ubranego w piżamę, którą określił jako »świetlistą szatę« i która wyraźnie przypominała ubiór noszony przez deportowanych do obozów koncentracyjnych; dodanie żółtej gwiazdy z naszytym na niej słowem »Żyd« usunęło wszelką niejednoznaczność co do zamierzonego celu oraz społeczności, przeciwko której było to skierowane.

Jakby tego jeszcze było mało, przekazanie samej nagrody, trójramiennego świecznika z jabłkiem nałożonym na każdym ramieniu – ośmieszającego symbol religii żydowskiej – dopełniło całości obrazu.

Tak zwane »glissage de quenelle« zapowiedziane publiczności, którego celem było to, by »bardziej się postarać« pod kątem antysemityzmu, miało wówczas nabrać swojego pełnego znaczenia: celowego obrażenia pamięci społeczności poprzez drwienie, w mowie, za pomocą żółtej gwiazdy – środek przekazu dla słowa »Żyd« – oraz symbolu świecznika wręczonego przez »deportowanego« specjaliście w negowaniu Holokaustu, deportacji i eksterminacji Żydów przez nazistów podczas II Wojny Światowej, co tym samym stanowiło, jak zostało już uznane przez sąd niższej instancji, formę wyrażania opinii, która była zarówno obraźliwa jak i pogardliwa wobec wszystkich osób pochodzenia lub wiary żydowskiej, tak że wysunięte zostało oskarżenie o obrazę.

Ponadto, chociaż Dieudonné M’Bala M’Bala polegał na swoim prawie do wolności wyrażania opinii oraz pewnego rodzaju »immunitecie«, który jego zdaniem powinien przysługiwać formom twórczości artystycznej o charakterze komediowym, należy stwierdzić, że takie prawa, nawet jeśli mogą być one niezbędne w społeczeństwie demokratycznym, nie są nieograniczone, szczególnie gdy chodzi o poszanowanie godności osoby ludzkiej, jak to miało miejsce w obecnej sprawie oraz w przypadku, gdy akty teatralne ustępują miejsca demonstracji, która przestaje mieć charakter przedstawienia”.

(...)

ZARZUTY

PRAWO

RZEKOME NARUSZENIE ARTYKUŁU 10 KONWENCJI

„1. Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Niniejszy przepis nie wyklucza prawa Państw do poddania procedurze zezwoleń przedsiębiorstw radiowych, telewizyjnych lub kinematograficznych.

A. Argumenty stron

1. Rząd

2. Skarżący

B. Ocena Trybunału

„... celem art. 17 w zakresie, w jakim odnosi się on do grup lub osób, jest uniemożliwienie im wywodzenia z Konwencji prawa do podjęcia jakichkolwiek działań lub dokonania jakiegokolwiek aktu zmierzającego do zniweczenia jakichkolwiek praw i wolności wymienionych w Konwencji; dlatego żadna osoba nie może mieć możliwości skorzystania z postanowień Konwencji w celu dokonania aktów zmierzających do zniweczenia wspomnianych powyżej praw i wolności...”.

Z tych względów Trybunał większością głosów

Uznaje skargę za niedopuszczalną.

Sporządzono w języku francuskim i obwieszczono pisemnie dnia 10 listopada 2015 r.

Milan Blaško Josep Casadevall

Zastępca Kanclerza Przewodniczący

Text from our archive (European Court of Human Rights, HUDOC). © Council of Europe / European Court of Human Rights. Reuse permitted with attribution; the Court's translations into languages other than English and French are not authoritative.